Postanowiłam, że od tego momentu będę bardziej stanowcza, swoje zdanie zachowam dla siebie i nie będę już więcej stawiała dobra innych ponad swoje.
Muszę dzisiaj powiedzieć mamie żeby załatwiła mi korepetycję z matematyki, ponieważ bo dostałam 1 ze sprawdzianu i koniecznie muszę go poprawić, jadłam przed chwilą naleśniki jakie dobre.. bo z dżemem śliwkowym, pisałam scenariusz na krótką scenkę na biologie i mam nadzieję że z dziewczynami dostaniemy jakies oceny :) Nigdy wcześniej nie pomyślałabym nawet, że w tak krótkim czasie uda mi się pozmieniać tak wiele rzeczy w moim życiu.Poczynając od codzienności a kończąc na nieobliczalności.To takie dziwne, wręcz szokujące.Od wielu dni powtarzam sobie ''Dam radę'' ''Będę stanowcza'' a jest tak jak zawsze czyli za każdym razem ulegam. Robię wiele rzeczy przeciw sobie świadomie.To jest tak chore, że aż mnie skręca na samą myśl.Mogłabym pisać po raz ósmy czy pięćdziesiąty, że to się zmieni,że wreszcie przejrze na oczy ale po co? Tak czy inaczej ląduje w błędnym kole.
dzisiaj rano.. pogoda mnie dobiła. Myślałam że jest bardzo zimno.. wręcz myliłam się - strasznie nie było :) i jak zadzwonił budzik patrze w okno i słysze wiejący wiatr i jakoś inaczej. :) ale potem już się rozbudziłam i było ok .. WRÓĆ. ;D jeszcze wcześniej napisałam Magdzie - kurde ale mi się nie chce iśc do szkoły.. o ja cie !
haha ;D jezuu, po co ? ;d heh ;)
dobra okey Jutro może będzie notka . żegnam państwa :)